Światło, którego nikt nie chce widzieć – o samotności w „Krainie ślepców” H.G. Wellsa

Czasem mam wrażenie, że widzę za dużo. Nie dlatego, że jestem mądrzejszy. Po prostu… patrzę dłużej. Albo głębiej. I wtedy świat, który dla innych jest oczywisty, zaczyna pękać. Normy tracą sens, zasady stają się absurdalne, a „tak trzeba” brzmi jak zaklęcie rzucane przez tych, którzy nie chcą myśleć.
Tak właśnie czuł się Nunez – bohater opowiadania H.G. Wellsa „Kraina ślepców”.
W świecie, gdzie każdy jest ślepy, wzrok staje się nie tylko bezużyteczny – staje się zagrożeniem. Próbujesz mówić o kolorach, ale nikt nie zna pojęcia światła. Chcesz wskazać drogę, ale nikt nie wie, czym jest perspektywa. Jesteś wśród ludzi, ale jesteś sam.

To opowieść o odrzuceniu.

Nunez trafia do odizolowanej doliny, gdzie od pokoleń wszyscy są niewidomi. Próbuje im tłumaczyć, że widzi – ale jego słowa brzmią jak majaczenie. Społeczeństwo, które zbudowali, jest perfekcyjnie dostosowane do ślepoty. Wszystko, co wykracza poza ich ramy, uznają za szaleństwo. A jeśli chcesz być z nimi – musisz się dostosować. Nawet jeśli oznacza to… usunięcie oczu.

I tu pojawia się punkt zwrotny.

Bo przecież to nie opowieść o ślepcach. To opowieść o nas. O ludziach, którzy „widzą” inaczej niż większość. Którzy czują głębiej, myślą więcej, zadają pytania, zamiast przyjmować wszystko na wiarę. Ilu z nas codziennie wybiera milczenie, by nie stracić akceptacji? Ilu z nas tłumi własne „światło”, by pasować do ciemności?


„W krainie ślepców jednooki jest świrem” – zdaje się mówić Wells.

A co by było, gdybyśmy zamiast próbować się dostosować, zbudowali własną dolinę? Miejsce, gdzie widzenie nie jest szaleństwem. Gdzie wrażliwość to siła, a nie obciążenie.

Ćwiczenie dla ciebie

Zastanów się, czy jest coś, co „widujesz”, ale wolisz o tym nie mówić. Coś, co czujesz głębiej niż inni. Czy potrafisz stanąć za tym – nawet jeśli nikt nie rozumie?

„Czasem trzeba wyjść z ciemności – nie po to, by innych przekonać, ale by samemu znów zobaczyć.”

A Ty?

  • Czy miałeś kiedyś wrażenie, że świat dookoła jest ślepy – i to z wyboru?
  • Czy czułeś się samotny w swoim patrzeniu? 
    Co zrobiłeś wtedy: zamilkłeś, czy walczyłeś?

By:


Dodaj komentarz