Pocałunki pod rozgwieżdżonym niebem


Pocałunki pod rozgwieżdżonym niebem
Szept ciszy drży na skórze, jak wiatr,
co nocą wplata w cienie nasze dłonie,
chłód gwiazd, co spływa srebrem na nasz świat,
zamienia pragnień szept w płomienne tonie.
Twoje usta – nocne światło na mej skórze,
rozżarzone dotykiem bez granic,
gdzieś między oddechem a drżeniem w chmurze,
miłość się rodzi, by znów się zatracić.
A księżyc? Cichym świadkiem tej gry,
gdzie ciała splatają się w rytmie tchnienia,
noc milczy, choć krzyczy wśród ciszy mgły,
a my gubimy się w dreszczach spełnienia.
W tej chwili nie istnieje nic oprócz nas,
wszechświat drży w pocałunkach bez granic.

lyric

Przyjaciele

Gwiazdy w pocałunkach – refleksja o intymności chwili

Noc ma w sobie coś z tajemnicy, coś z namiętności, coś, co sprawia, że świat na moment zwalnia, a my czujemy więcej. W blasku gwiazd, gdzieś pomiędzy ciszą a szeptem, rodzi się intymność – nie tylko w dotyku, ale w każdym spojrzeniu, w każdym oddechu dzielonym na dwoje.

Poezja, którą dziś oddaję w wasze ręce, jest zapisem takiej chwili – tej, która nie zna granic, bo miłość pod gwiazdami jest wolna, nieskończona, bez czasu i bez lęku. To opowieść o pocałunku, który nie jest tylko zetknięciem warg, ale drżeniem wszechświata pomiędzy dwoma ciałami.

Czy każda noc może stać się taką opowieścią? Być może wystarczy zamknąć oczy i pozwolić, by szept gwiazd poprowadził nas tam, gdzie pocałunki są wiecznością.

lyric

By:


Dodaj komentarz