Bezczasowy pocałunek


Szeptem roz
pinam granice chwili,
twój oddech wiruje między słowami,
a usta odnajdują moje w półmroku,
gdzie czas przestaje istnieć.
Drżenie dotyku zatrzymuje zegary,
każdy gest zapisuje się w nieskończoność,
a świat kurczy się do miękkości skóry,
ciepła, które pulsuje pod moimi palcami.
Pocałunek – bezlitosny dla teraźniejszości,
rozrywa ją na drobne sekundy,
które stapiają się w jeden wieczny moment,
gdzie jesteśmy tylko my – zamknięci w wieczności.
Nie ma jutra, nie ma wczoraj.
Tylko ten gest,
który nie pozwala nam odejść.

Lyric

Refleksja o chwili która trwa wiecznie

Czas – największy złodziej naszego istnienia. Pędzi, nie pytając o pozwolenie, zabiera nam momenty, rozdziela dłonie, rozmywa zapachy, gasi spojrzenia. A jednak, są chwile, które wymykają się jego władzy. Sekundy, które przestają należeć do świata i stają się wiecznością.

Czy kiedykolwiek czułeś, że czas się zatrzymał? Że jedno spojrzenie, jeden dotyk, jedno muśnięcie warg wystarczyło, by świat poza wami przestał istnieć? To właśnie o tym jest „Bezczasowy Pocałunek”. O geście, który nie jest zwykłym zetknięciem ust, lecz zapisem namiętności, emocji i całej istoty chwili.

Pocałunek potrafi być jak portal do innego wymiaru. W jego ciepłym uścisku nie ma przeszłości ani przyszłości – jest tylko teraz. To jeden z nielicznych gestów, który potrafi zatrzymać wszystko – oddech, myśli, niepokój. Jest prawdą, zapisaną w skórze, w napięciu ciał, w milczącej obietnicy.

Chciałem, by ta poezja była zaproszeniem do zatrzymania się – do docenienia momentu, który w codziennym pośpiechu często nam umyka. Do uświadomienia sobie, że niektóre chwile są wieczne, jeśli tylko pozwolimy im trwać w naszej pamięci, w naszej skórze, w naszym sercu.

A Ty? Czy przeżyłeś kiedyś pocałunek, który zatrzymał czas?

Lyric

By:


Dodaj komentarz