Dotyk który nie



Powietrze wypełn
iał zapach dojrzałego wieczoru – mieszanina ciepłej skóry, bursztynowych nut whisky i cichego tchnienia perfum, które osiadały na krawędzi ciszy. Światło lampy padało na jej nadgarstek, podkreślając delikatne pulsowanie krwi tuż pod skórą.
Nie spodziewała się tego.
Nie spodziewałem się tego.
Jej dłoń, unosząc się ledwie zauważalnie, spotkała moją w pół drogi. Niespieszny gest, jakby wahanie i pragnienie ścierały się w jednym drgnieniu. Nie było słów, tylko elektryczność rozchodząca się w powietrzu, jak pierwsze ciepłe krople przed burzą.
Opuszki palców ledwie musnęły wnętrze jej dłoni – lekki, przypadkowy dotyk, a jednak jego siła uderzyła w nas oboje.
Czy czuła ten sam dreszcz, który przetoczył się przez moje ciało?
Nie odsunęła się.
Zamiast tego jej palce zadrżały, lecz nie cofnęła ich. Zamiast ucieczki – nieznaczne przesunięcie kciuka, ślad ciepła, który rozlał się pod skórą i został tam, mimo że czas płynął dalej.
W tej jednej chwili świat przestał się spieszyć.
Nie było obietnic. Nie było słów.
Był dotyk, który nie pytał o zgodę, a jednak otrzymał wszystko, czego mógł pragnąć.
A kiedy w końcu nasze dłonie się rozłączyły, wiedziałem jedno – ona też to czuła.
Ślad nie zniknął.
Nigdy nie znika.

Lyric

Przyjaciele


Niektóre dotyki nie są przypadkowe, choć wydają się takimi być. To nieoczekiwane muśnięcia skóry, które zostają pod nią na dłużej niż powinny. Można je zignorować, nazwać chwilowym napięciem, zwykłym gestem – ale one nie znikają. Wracają w ciszy nocy, w samotnych momentach zamyślenia, w tęsknocie, której jeszcze nie zdążyliśmy nazwać.

To właśnie takie momenty budzą w nas zmysły, przypominając, że bliskość nie zawsze wymaga słów. Czasem wystarczy dotyk, który nie pyta, a jednak odpowiada na pytania, których nawet nie zdążyliśmy zadać.

Zatrzymajcie się na chwilę i poczujcie. Czasem największe emocje nie kryją się w wielkich gestach, ale w subtelnych, nieoczekiwanych muśnięciach. W dłoniach, które się spotykają, choć miały minąć się bez słowa. W chwilach, które zostają z nami dłużej, niż powinny.

Czy kiedykolwiek ktoś dotknął Was tak, że ten ślad nie zniknął?

By:


Dodaj komentarz