
Twoje dłonie – ciepłe, jakby znały
mapę mojej skóry na pamięć.
Nie pytają, nie proszą – po prostu są,
rozchylają ciszę między oddechami.
Troska smakuje jak wino na wargach,
gęste od pragnienia, niosące obietnicę.
Czy wiesz, jak płonie ciało,
gdy gesty są czułe, ale głodne?
Nie trzeba słów, gdy noc jest wystarczająco ciemna,
by ukryć w niej każdą pokusę.
Twoje palce – ścieżki, którymi błądzę,
każdy dotyk to modlitwa do zmysłów.
Chcesz opiekować się mną –
a ja pozwalam,
rozchylając się pod ciężarem Twojej troski,
aż czułość staje się ogniem.
lyric
Przyjaciele
Refleksja:
Bliskość to nie tylko dotyk, to sposób, w jaki nasze gesty opowiadają o trosce i pragnieniu. Czasem to dłonie wędrujące po skórze jak mapa, czasem spojrzenie, które otula ciepłem bardziej niż słowa. W tej poezji chciałem uchwycić ten moment – kiedy czułość staje się ogniem, a troska czymś więcej niż zwykłym gestem. To historia o tym, że prawdziwa namiętność rodzi się z uważności, z obecności, z chęci, by być dla kogoś bez reszty.
Zapraszam:
Jeśli czujesz ten rytm słów, jeśli w Twojej duszy drzemie pragnienie uchwycenia emocji w słowie, obrazie czy dźwięku – zapraszam Cię do współtworzenia. Napiszmy razem coś, co poruszy, stworzymy przestrzeń dla wrażliwości i piękna.
Tworzę dla Was – byście mogli poczuć, zanurzyć się w słowie, odnaleźć w nim cząstkę siebie. Jeśli chcesz wesprzeć moją twórczość, postaw mi wirtualną kawę – to mały gest, który dla mnie znaczy ogromnie dużo. Dziękuję za każdą kroplę inspiracji, którą mi dajecie!
lyric